:3

:3

piątek, 20 marca 2015

On... : 24

Niezręczna cisza została przerwana. Ktoś wszedł do kuchni.
-Jestem mamo! -Powiedział chłopak który stał w drzwiach.
Spojrzałam na niego nieśmiało.
-Kto to ? -Zapytał zaskoczony.
-Paweł to Lili przyjaciółka Jasia, Lili oto Paweł, starszy brat Jasia. -Powiedziała mama Jasia uśmiechnięta.
-Cześć. -Powiedziałam nieśmiało.
-No hej, czyżby mój mały braciszek znalazł sobie dziewczynę? -Zaśmiał się Paweł.
-Nie! -Powiedziała speszona. -Znaczy nie, ja, ja jestem przyjaciółką Jasia, znaczy ja do cioci przyjechałam i wiesz. Bo ten ja znam Janka z dzieciństwa. -Próbowałam się wytłumaczyć.
-Wiem, wiem. A co robi Jasio? -Zapytał Pawko.
-Live'a ma.. -Powiedziałam.
Paweł nic nie powiedział tylko uśmiechnął się do mnie. Pobiegł na górę, z ciekawości poszłam za nim. Otworzył powoli drzwi.
-Siemasz! -Zawołał.
Zaglądając przez ramie Pawła zobaczyłam jak wystraszony Jaś podskoczył.
-Paweł! -Zawołał. -Właśnie miałem live'a kończyć. -Odrzekł.
Paweł wszedł do pokoju, chwycił mnie za rękę i pociągnął za sobą.
-Nie! -Krzyknęłam.
Jaś zamilknął. Nagle powiedział
-Nie, nie, to nie moja dziewczyna, znajoma, dowiecie się w swoim czasie mordeczki! Kończymy live'a na koniec jeszcze piosenka : Coldplay- Paradise. -Włączył muzykę i zaczął wyłączać wszystko po kolei.
Po zakończeniu piosenki usiadł wygodnie.
-Uff -Odetchnął.
Nagle mój telefon zaczął dzwonić, wyjęłam i odebrałam.
-Halo? -Powiedziałam.
-Lili! Wracaj do domu, jakiś chłopak do ciebie przyszedł, szybko! -Powiedziała ciocia spanikowana.
-Że co? Zaraz będę! -Powiedziałam.
Jak stałam tak też wybiegłam z domu.
-Lili! -Zawołał Jaś.
Nic już nie odpowiedziałam. Biegnąc do domu myślałam kto to może być. Dobiegając do domu zobaczyłam znajomą mi osobę. Kacper.
-O nie.. -Powiedziałam do siebie.
Kacper zobaczył mnie i zaczął biec w  moją stronę. Rzucił się na mnie.
-Lili, słońce, tęskniłem! Dlaczego mnie zostawiłaś?! Dlaczego nic nie powiedziałaś? -Zaczął  zalewać mnie pytaniami.
-Jak mnie tu ku*wa znalazłeś!? -Wybuchłam ze złości.
Kacper spojrzał na mnie.
-Normalnie. -Odpowiedział.
-Spadaj ! Dobra ? Spadaj do tej swojej niuni! Przez Ciebie uciekłam. Odejdź. -Odwróciłam się i odeszłam.
Kacper pobiegł za mną, złapał mnie z całej siły za rękę.
-Co ty do cholery robisz!? Puszczaj mnie idioto! -Zaczęłam krzyczeć.
Kacper zaczął mnie ciągnąć za sobą.
-Wracasz ze mną. -Powiedział.
-Aaaa! -Zaczęłam krzyczeć.
Przybiegł Jaś, odepchnął Kacpra i spojrzał na mnie.
-Co się dzieje kochanie? -Zapytał.
Spojrzałam na niego zaskoczona.
-Może mi pomożesz? -Powiedział szeptem.
-Więc skarbie, dzieje się coś? -Zapytał znów.
Poczułam motylki w brzuchu, znaczy, dziwnie, po tym gdy powiedział 'skarbie' poczułam się bezpiecznie i jakoś inaczej. Nie! Ja nie mogę się w nim zakochać! Błagam nie!
Spojrzałam na Kacpra.
-Nie, misiu. Wszystko gra. -Odpowiedziałam chcąc, nie chcąc.
-Lili? Dżej? Znaczy Dąbrowski ? Co? Skąd ty go znasz? -Dziwił się Kacper.
-Mam tu ciocię, i wiesz, w dzieciństwie jakoś się znaliśmy, ale zapomniałam o nim, a teraz.. -Mówiłam.
-A teraz ona jest moją dziewczyną! -Powiedział Jasiek uśmiechając się.
-Że co ? Ha! Szybko się pocieszyłaś idiotko! Już masz innego! Puszczalska! -Wybuchnął Kacper -A ja sie starałem!
-Starałeś!? Kacper, lizałeś się z jakąś dziunią, nawet nie protestowałeś, i co? odejdź. -Powiedziałam.
Zaczęłam płakać, odwróciłam się i odeszłam. Kacper ciągle stał w miejscu jak wryty. Uciekłam kawałek i usiadłam na ławce, po paru minutach przyszedł Janek.
-Nie warto płakać mordko, przez kogoś takiego, nie, nie ! -Powiedział i pocałował mnie  w głowę.
Oparłam się lekko o niego i siedziała patrząc przed siebie.
-Och mała! Nie smuć się! Na mnie kiedyś mówili Janek, Janek pacanek! Ale żyje! Weź! -Powiedział Janek.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Jasia.
-Pacanek.- Powiedziałam cicho.
Jaś uśmiechnął się do mnie. Wstał i podał mi rękę.
-Chodź! -Powiedział.
-Gdzie? -Zapytałam.
-Do domu mordko. -Uśmiechnął się.
Złapałam go za rękę i ruszyliśmy do domu. W głowie mam jedną myśl. Nie mogę się zakochać!



6 komentarzy:

  1. Świetny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeju rycze ze szczęścia 😂 DOSŁOWNIE.Zajebisty rozdział 😊😚
    Jeju jak jaś pow że lilli jest jego dziewczyną 😍👌😍
    słodziasne💏💑 💞!!!!"mordko"uwielbiam to słowo 👍~alice

    OdpowiedzUsuń
  3. Więcej, jeszcze, jeszcze, chcę czytać więcej, daj mi coś na weekend bo chyba umre.
    JA MUSZE TO CZYTAĆ, MUUUSZĘĘĘ XDD

    OdpowiedzUsuń