-Uuu ktoś tu sie wkurzył! -Powiedziała zadowolona Baśka.
-Daruj Sobie co? Nie mam zamiaru wciąż słuchać Twych żałosnych tekstów! Próbujesz sie dowartościować obrażając mnie czy jak? Nie będę Twoim popychadłem więc daruj Sobie.
Odwróciłam się i odeszłam, nagle podbiegł do mnie Kacper.
-No nie źle! Powiedziałaś jej, słowa nie powiedziała jak odeszłaś. Dobrze zrobiłaś. -Kacper uśmiechnął się do mnie.
-No dzięki, wiesz znudziło mi się ciągle dogadywanie z nią, trochę tego za dużo było! -Odpowiedziałam.
-Dobra! Więc idziemy na gorącą czekoladę, ja stawiam! A i nie chcę słyszeć żadnego 'nie'! -
-Ale..
-Żadnego 'Ale'! -Powiedział Kacper i chwycił mnie za rękę.
No cóż słowa nie mogłam powiedzieć bo siłą zaciągnął mnie do kawiarni.
-Zajmij miejsce. Ja zamówię. -Powiedział Kacper.
Jak powiedział tak zrobiłam, zajęłam miejsce. Po krótkiej chwili przyszedł Kacper.
-Noo... -Zaczął Kacper.
-Noo co? - Powiedziałam. -O nie. -Szybko zasłoniłam się.
-Co? Kto tam ? -Kacper odwrócił się. -Filip.
-Kacper chodźmy może. -Poprosiłam Kacpra.
-Wybacz, byliśmy pierwsi, jeżeli ktoś ma iść to on. -Oznajmił Kacper.
Próbuję zrobić wszystko by tylko mnie nie zauważył.
-Lili ! -Zawołał Kacper.
-No i ukrywanie za nic. -Powiedziałam cicho.
-I jej chłopak. -Dodał Kacper
-Aha, więc Lili pogadamy może- Mówił Filip w ogóle nie zwracając uwagi na Kacpra.
-Daruj Sobie. Ona nie będzie z Tobą gadać! Idź lepiej chyba że znów chcesz oberwać! -Powiedział Kacper pewny Siebie
-Kacper, sama potrafię rozwiązać swoje problemy! -Powiedziałam Do Kacpra.
-Dobra, wołaj mnie jak coś będzie się dziać. - Mówił Kacper.
-Dobrze.
Lekko zestresowana udałam się z Filipem na zewnątrz.
-Więc O czym chcesz pogadać. -Powiedziałam pewna Siebie.
-O nic specjalnego, może przeprosić bym na początku chciał...
-Przeprosiłeś, wszystko? -Szybko mu przerwałam.
Nagle przybiegła Klaudia nie zauważając mnie.
-Przepraszam Filip, trochę zajęta byłam, ale już jestem więc co jest -Mówiła zadyszana. -Lili..
-Klaudia?! -Wykrzyczałam.
Nagle z kawiarni wyskoczył Kacper.
-Klaudia co ty z tym idiotą!? -Wykrzyczał równie zdziwiony co ja.
-Lili! Kacper! Ja wam to wyjaśnię! -Mówiła Klaudia próbująca wytłumaczyć się z tej całej akcji.
-Może ja was zostawię. -Powiedział Filip próbujący wycofać się z tego zamieszania.
-Nikt nigdzie się nie ruszy dopóki ja nie dowiem się o co chodzi! -Zaczęłam krzyczeć.
-Lili! Ja Ci wszystko wytłumaczę -Mówiła Klaudia.
-No ja mam nadzieję, słucham Cię! Co masz mi do powiedzenia. -Mówiła wciąż zdenerwowana.
-Bo wy się pokłóciliście! Filip próbował Cię odzyskać po wszystkim a ja miałam mu pomóc. -tłumaczyła się Klaudia.
-Przecież wiesz że ja jestem z Kacprem, więc do licha po co próbowałaś zeswatać mnie z Filipem, jeszcze po tym co zrobił! -Mówiłam do Klaudii.
Kacper z Filipem uważnie przyglądali się całej sytuacji.
-Ale to nie tak! -Krzyczała Klaudia ze łzami w oczach.
-A ja myślałam że mam prawdziwą przyjaciółkę, myliłam się. -Powiedziałam smutna do Klaudii.
Spojrzałam na Kacpra i uciekłam. Kacper udał się za mną.
-Lili. -Wołał.
-Co?
-I co? Koniec przyjaźni? Od tak ?-Mówił Kacper.
-A chcesz żeby zniszczyła nasz związek ? -Odpowiedziałam.
-No nie, więc? Co z tym zrobisz? -Pytał Kacper.
-Jeszcze nie wiem, chce do domu. -Odpowiedziałam.
-Chodźmy. -Powiedział Kacper.
Złapał mnie za rękę i w ciszy udaliśmy się do mojego domu. Kacper odprowadził mnie pod sam dom.
-Więc, pójdę już -Powiedział Kacper.
-Dobrze. Pa -Odpowiedziałam.
Kacper delikatnie pocałował mnie w policzek na pożegnania.
-Pa, jak coś, dzwoń -Oznajmił.
Weszłam do domu. Udałam się do pokoju. Otwierając drzwi..
-Mama?! Co ty tu.. Kto Cię -Mówiłam zdziwiona.
-Ania. -Odpowiedziała.
-Anka! Kto Ci pozwolił! Ja jej tu nie chce widzieć! -Krzyczałam
Nie czekając na odpowiedź wybiegłam z domu. Szybko pobiegłam do Kacpra. Wpadłam na niego niedaleko.
-Lili, co jest? -Kacper złapał mnie mocno za ręce.
-Matka jest w domu, nie wrócę tam mogę do Ciebie ..
Kacper nie dał mi dokończyć.
-Jasne! -Przerwał mi- Zawsze będziesz u mnie mile widziana!
-Dzięki.
Razem z Kacprem udaliśmy się do niego. wchodząc do domu przybiegł Nikodem - młodszy brat Kacpra. Rzucił się na Kacpra.
-Jesteś! -Wykrzyczał zadowolony. -Lili!
-Hej młody- Powiedziałam Do Nikodema i przytuliłam go.
-Niko, daj jej odetchnąć -Mówił Kacper.
-Coś Ty to mój ulubieniec! -Mówiłam zadowolona.
-Oj bo będę Zazdrosny -Powiedział Kacper.
-Lili zostaniesz u nas? -Zapytał Nikodem.
Spojrzałam na Kacpra a ten uśmiechnął się do mnie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz