-Kacper? - Spojrzałam zdziwiona -Co ty tu robisz?!
-Lili, chciałem pogadać. -Powiedział ze smutkiem w głosie.
-Lili, chciałem pogadać. -Powiedział ze smutkiem w głosie.
-O czym ty chcesz gadać? -Wykrzyczałam trochę zdenerwowana.
-O wszystkim moja droga, o wszystkim. A i nie unoś się tak, okey?
-Wyjdź, dobra? Wyjdź bo Ci przywalę!
-Nie. -Powiedział Kacper stanowczo.
-Wywalę Cię siłą! -Wykrzyczałam.
-Ok, idę! Ale jeszcze pogadamy. -Mówił Kacper udając się w stronę wyjścia .
-Żegnam. -Odpowiedziałam spokojnie.
Zostałam sama. No cóż, mój wybór. Ktoś przyszedł do domu.
-Lili?! -Zawołała moja siostra.
-Tak?
-O jesteś w domu!
-Nie długo, idę na spacer, stało się coś?
-Nie, tak tylko pytam. Piotrek gdzie?
-Jak gdzie? Pytasz się jakbyś nie wiedziała u Julki jest. Dobra ja idę już nie chce mi się w domu siedzieć! - Zabrałam i wyleciałam z domu jak ptak. Wyjęłam słuchawki włączyłam muzykę. Powolnym krokiem idę przed siebie. Zatrzymuję się.
-Znów te same przereklamowane perfumy? -Powiedziałam cicho do Siebie.
Wyjęłam jedna słuchawkę z ucha.
-Lili! - Powiedziała Baśka roześmiana. -Skąd te ciuchy ? Na śmietniku znalazłaś?
-Wiesz, Twój styl mnie inspiruje więc nie dziw się. -Odpowiedziałam Ze spokojem,
-Bardzo zabawne!
Znów udało mi się ją wkurzyć. Przeszłam obok niej spokojnie. Dalej widzę znajomą mi postać. Ewka. Już chcę się wycofać gdy...
-Lili zaczekaj! -Podbiegła do mnie -Hej.
-Cześć, co jest ? -Powiedziałam lekko zaskoczone.
-Chciałam Cię przeprosić, wiesz za to wszystko.
-Nie ma o czym gadać!
Ucieszyłam się faktem że możemy być przyjaciółkami.
-Więc jak tam u Ciebie moja kochana ? -Zapytała.
-Wiesz jest ok, pokłóciłam się tylko z Kacprem. A jak U Ciebie?
-Wiem, Kacper mi pisał że coś jest nie tak, u mnie dobrze.
Jakoś dziwnie się poczułam. Nadal utrzymują kontakt? Nie mam ochoty o tym myśleć, przecież to jego interes z kim gada, mi nic do tego.
-Wiesz ja muszę lecieć. -Szybko uciekłam nie żegnając się nawet z nią.
Szybko uciekłam od niej. Znów włożyłam słuchawki u udałam się dalej. Nag;le telefon. Kacper. Postanowiłam odebrać.
-Co jest?
-Gdzie jesteś byłem właśnie u Ciebie w domu!
-Na spacer poszłam, zresztą nie ważne!
Rozłączyłam się nadal mam w głowie to że utrzymuje kontakt z Ewką. Niby ok jego sprawa ale jestem zazdrosna. Rozmyślając o wszystkim udałam się dalej. Idę powoli przed Siebie. Nagle Ktoś łapie mnie od tyłu.
-Lili! Dlaczego uciekasz? -Powiedział Kacper.
-Jezu nie strasz mnie!
-Jezusa w to nie mieszaj moja złota. Hm gdzie idziemy?
-MY? Ja idę gdzieś tam.. A ty to nie wiem.
-Ja idę z Tobą, chciałem przeprosić.
Nagle Kacper przytulił mnie czule. Nie protestowałam.
-Lili! -Baśka zawołała.
-Znów Ty? Prześladujesz mnie czy co?
-Może nie w miejscu publicznym, Kacper nie wierzę że wybrałeś taką ofiarę~!
-O nie tego za wiele! -Wykrzyczałam do Baśki.
-O wszystkim moja droga, o wszystkim. A i nie unoś się tak, okey?
-Wyjdź, dobra? Wyjdź bo Ci przywalę!
-Nie. -Powiedział Kacper stanowczo.
-Wywalę Cię siłą! -Wykrzyczałam.
-Ok, idę! Ale jeszcze pogadamy. -Mówił Kacper udając się w stronę wyjścia .
-Żegnam. -Odpowiedziałam spokojnie.
Zostałam sama. No cóż, mój wybór. Ktoś przyszedł do domu.
-Lili?! -Zawołała moja siostra.
-Tak?
-O jesteś w domu!
-Nie długo, idę na spacer, stało się coś?
-Nie, tak tylko pytam. Piotrek gdzie?
-Jak gdzie? Pytasz się jakbyś nie wiedziała u Julki jest. Dobra ja idę już nie chce mi się w domu siedzieć! - Zabrałam i wyleciałam z domu jak ptak. Wyjęłam słuchawki włączyłam muzykę. Powolnym krokiem idę przed siebie. Zatrzymuję się.
-Znów te same przereklamowane perfumy? -Powiedziałam cicho do Siebie.
Wyjęłam jedna słuchawkę z ucha.
-Lili! - Powiedziała Baśka roześmiana. -Skąd te ciuchy ? Na śmietniku znalazłaś?
-Wiesz, Twój styl mnie inspiruje więc nie dziw się. -Odpowiedziałam Ze spokojem,
-Bardzo zabawne!
Znów udało mi się ją wkurzyć. Przeszłam obok niej spokojnie. Dalej widzę znajomą mi postać. Ewka. Już chcę się wycofać gdy...
-Lili zaczekaj! -Podbiegła do mnie -Hej.
-Cześć, co jest ? -Powiedziałam lekko zaskoczone.
-Chciałam Cię przeprosić, wiesz za to wszystko.
-Nie ma o czym gadać!
Ucieszyłam się faktem że możemy być przyjaciółkami.
-Więc jak tam u Ciebie moja kochana ? -Zapytała.
-Wiesz jest ok, pokłóciłam się tylko z Kacprem. A jak U Ciebie?
-Wiem, Kacper mi pisał że coś jest nie tak, u mnie dobrze.
Jakoś dziwnie się poczułam. Nadal utrzymują kontakt? Nie mam ochoty o tym myśleć, przecież to jego interes z kim gada, mi nic do tego.
-Wiesz ja muszę lecieć. -Szybko uciekłam nie żegnając się nawet z nią.
Szybko uciekłam od niej. Znów włożyłam słuchawki u udałam się dalej. Nag;le telefon. Kacper. Postanowiłam odebrać.
-Co jest?
-Gdzie jesteś byłem właśnie u Ciebie w domu!
-Na spacer poszłam, zresztą nie ważne!
Rozłączyłam się nadal mam w głowie to że utrzymuje kontakt z Ewką. Niby ok jego sprawa ale jestem zazdrosna. Rozmyślając o wszystkim udałam się dalej. Idę powoli przed Siebie. Nagle Ktoś łapie mnie od tyłu.
-Lili! Dlaczego uciekasz? -Powiedział Kacper.
-Jezu nie strasz mnie!
-Jezusa w to nie mieszaj moja złota. Hm gdzie idziemy?
-MY? Ja idę gdzieś tam.. A ty to nie wiem.
-Ja idę z Tobą, chciałem przeprosić.
Nagle Kacper przytulił mnie czule. Nie protestowałam.
-Lili! -Baśka zawołała.
-Znów Ty? Prześladujesz mnie czy co?
-Może nie w miejscu publicznym, Kacper nie wierzę że wybrałeś taką ofiarę~!
-O nie tego za wiele! -Wykrzyczałam do Baśki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz