:3

:3

środa, 22 października 2014

Nowy Przyjaciel. : 6.

.. -Powiedz mu o tym, może warto? -Powiedziała Klaudia. Po policzku spłynęło mi kilka łez.
-Ale.. Bo On mówił że nie chce żeby coś się zmieniło, lepiej jak będę milczeć.
-Lili, chcesz z nim być, tak?
-No.. Tak.
-Właśnie, pogadajcie o tym.
Odwróciłam się i zobaczyłam że Ewce chyba się spodobał Kacper, śmiali się.
"Co jeżeli się odkocha ? Może tylko się mu wydaje! Przecież jeszcze ostatnio zachowywał się normalnie, nagle się zmienił i wyznał mi miłość. Może udaje? Nie chce żeby mnie zranił!" Pomyślałam Nagle zobaczyłam jak Ewka przytula się do niego, znają się kilka minut a tu...
-Eh..
Nasz przystanek, szybko wysiadłam z autobusu, Kacper nie zwrócił na mnie nawet uwagi, zaczęłam płakać, nie chciałam żeby toś widział moje łzy. Szybko wbiegłam do szkoły, w przejściu wpadłam na jakiegoś chłopaka, raczej nie widziałam go w mojej szkole,nowy?
-Hej! -Powiedział.
-Jeju przepraszam, ja tylko... Boże, nic Ci nie zrobiłam. - Szybko wtarłam łzy z twarzy.
-Mi nic nie jest, ale widzę że coś Tobie się stało, hmm? Może pomogę? Jestem Filip
-Lili, miło poznać. Nic się nie stało, ja tylko.. Jakoś tak.
-Nic? Dlaczego płakałaś?
-Że co? Nie płakałam.
-Hehe jak sobie chcesz. Ja wiem Swoje, gdzie tak pędzisz, śpieszysz się na lekcje?
-Nie.
-Uciekasz przed czymś?
-Raczej przed kimś!... -BOŻE ! dlaczego to powiedziałam?!
-To znaczy?
Udałam się w stronę mojej '13'. Do szkoły wszedł zadowolony Kacper z Ewką, Klaudia za nimi. Gdy mnie zobaczył jak stoję z Filipem od razu poszedł w inną stronę. Szybko się przebrałam i pobiegłam pod klasę.  Zapomniałam że Filip.. Eh.. Usiadłam pod ścianą i znów zaczęłam płakać, ktoś usiadł obok
-Może potrzebujesz pomocy? - Powiedział Filip podając mi chusteczkę.
-Dzięki- Powiedziałam półgłosem.
-Więc, możesz mówić, nie martw się nikomu nie wygadam, Tylko Ciebie znam w tej szkole.
-Nowy? Do które klasy chodzisz?
-Będę chodził do 'E' ...
-Serio? Ja chodzę do 'E'! -Uśmiechnęłam się nieśmiało..
-Ooo miło! Nowa koleżanka, heh.. Ok, ok zmieniliśmy temat, mów co się stało!
-Bo mam przyjaciela, znamy się 10 lat, dziś rano wyznał mi że mnie kocha, szczerze to nie wiem co o tym mam myśleć, kiedyś też coś do niego czuła, nie jestem pewna czy nadal to czuje.Chyba się obraził na mnie, gdy zobaczyłam go z moją starą przyjaciółką, zrobiło mi się smutno, bo przecież mógł kłamać! a ja nie chce żeby ktoś mnie zranił.. Ja nie chce. -Zaczęłam płakać jak głupia, gdy Filip lekko mnie objął, nie myślałam o tym czy mogę ale przytuliłam go jak najmocniej.
-Będzie dobrze, nie płacz- Powiedział.. Nagle przyszedł Kacper. Spojrzał na nas.
-No, no... -Powiedział. Sama nie wiem o co mu chodzi, nagle przybiegła Ewka, i rzuciła się na Kacpra, była w jego bluzie. Nie zwróciła uwagi na to że ja jestem
-Idziesz kochanie?! -Powiedziała roześmiana. Spojrzałam na nią gdy nagle ona spojrzała na mnie.
-I Ty się odzywasz do mnie?! -Wykrzyczałam do Kacpra. Wstałam i uciekłam do łazienki. Usiadłam w kącie i zaczęłam płakać bardziej niż wcześniej. Coś czuje że nasza przyjaźń się zakończy, Przyszła Ewka.
-Lili, to nie tak jak myślisz!- Powiedziała.
-Zostaw mnie! Nie znasz go a widać szybko owinęłaś go sobie wokół palca!
-A ty to co?! Święta, znasz tego kolesia? Przytulałaś go! Nie zastanowiłaś się nad tym co Kacper mógł czuć?!
-Że co!? Pocieszał mnie! Może nie znam go, ale nie odbijam go innej jak ty! I Kacper też mógł zastanowić się nad tym co ja czuje! Ale po co, to tylko moje uczucia! Daj mi spokój!
Przybiegła Klaudia.
-Zostaw ją Ewka!
-Ale co ja jej do cholery robię?!
-Idź Sobie rozumiesz!!?
Wkurzona Ewka wyszła. Siedziałam dalej i płakałam, nie wiedziałam co mam zrobić. Klaudia usiadła i przytulała mnie.
-Ćśśś, Lili. On nie jest wart żebyś płakała, spokojnie.
Wstałam i wytarłam twarz.
-Jeszcze zobaczą do czego jestem zdolna.!
Wyszłam z łazienki i wróciłam do Filipa, delikatnie pocałowałam go w policzek, Kacper był obok i widział całą akcję.
-Zależy Ci na tym żeby być dziś w szkole? -Zapytałam Filipa.
-A o co chodzi?
-Może urwiemy się dziś z lekcji, oprowadzę Cię po mieście. Byłeś Tu już?
-Nie. Możemy iść.!
Filip złapał mnie za rękę, uciekliśmy. Mam nadzieje że nikt nas nie wyda. Może to jego pierwszy dzień, mam nadzieję że nie będzie mieć kłopotów przez moją głupotę! No cóż, Mam nadzieje że dzień będzie lepszy niz się zapowiadał, zobaczymy..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz