A więc... Kolejny dzień. Wtorek. Jak zawsze ten sam scenariusz. Dziś wstałam troszkę wcześniej na prośbę Kacpra. Zazwyczaj była to 7:20. dziś jest 7:00. Wychodząc z domu zauważam Kacpra siedzącego na ławce.
-Hej!- Zawołałam.
-Oooo, hej!- podbiegł do mnie- Dziś coś wcześniej.
-No wiesz wzięłam Sobie do serca co mówiłeś. A ty co tu robisz tak wcześnie?
-Wiesz coś czułem że będziesz wcześniej. Nie myliłem się.
-No tak, idziemy?
-Jasne chodź.
Wzięłam torbę na ramie i powoli ruszyłam, zapadła cisza..
-Więc, wyspana? -Nagle zapytał Kacper.
-Jasne! Jak nigdy, jednak ta drzemka na historii jakoś pomogła!
-Haha, no widzisz, musisz częściej spać na lekcjach.
-Nie gadaj nawet! Ehh..
Po paru minutach doszliśmy na przystanek, usiadłam obok Kacpra. Lekko oparłam głowę o jego ramię, nagle pojawiła się Klaudia.
-No! Czy może ja o czymś nie wiem?!
Gwałtownie odsunęłam się od Niego.
-O co Ci chodzi Klaudia? -Zapytałam lekko zdenerwowana.
-A no nic. Tak słodko razem wyglądaliście. Co tak wcześnie? Lili? zawsze biegniesz jak głupia by zdążyć.
-Widzisz, ludzie się zmieniają!
-Kacper co tak cicho siedzisz?! Może wam przeszkadzam..?
-Klaudia... Jesteś nie poważna! - Powiedział Kacper.
-No co?! Stwierdzam fakty!
Po drugiej stronie ulicy zauważyłam Baśke, dzisiaj bez Sabiny. Może się pokłóciły.. albo coś jej jest. Nie ważne nie mój problem! Klaudia jak widać też ją dostrzegła.
-Nienawidzę tej plastikowej lali! Wykrzyczała Klaudia.
-Ej, nie obrażaj jej! Ładna nawet, może przesadza z makijażem ale mi nawet się podoba. -Powiedział Kacper.
Spojrzałam na niego, nie wiem czy jestem zazdrosna, jakoś dziwnie się poczułam. Nie chciałam słuchać jak o Niej opowiada.
-Znalazłam super piosenkę! - Szybko zmieniłam temat- Blue Fundation- Eyes On Fire (Zeds Dead Remix).
-Co? A ok! To posłucham jak będę mógł. - Dziwnie odpowiedział Kacper.
Wstałam i odeszłam kawałek.
-Coś się stało ? -Podszedł i zapytał Kacper.
-Dlaczego pytasz?
-Jak mówiłem o Baśce nagle zmieniłaś temat, może jestes zazdrosna? -Zażartował.
-Co Ty wogóle gadasz?! Głupek!
-Oj nie denerwuj sie!
Klaudia uważnie nam się przyglądała.
-Zimno jakoś, eh było się ubrać- Powiedziała..
Nagle Kacper zdjął Kurtkę i Założył na mnie.
-Ej..
-Nic nie mów, mi jest ciepło.
-Dzięki, to miłe.
-Proszę.
Nagle mnie przytulił, miłe uczucie w środku wróciło.
-Jak słodko razem wyglądacie! - Mówiła Klaudia uśmiechając się do nas.
Pocałowałam go delikatne w policzek.
-No pewnie, to Mój Romeo!
-A oto moja Julia!
Zaczęliśmy się śmiać, nie trwało to długo, zawitała u nas Baśka. Już mnie mdli. Widzę że Klaudia ma ochotę coś jej powiedzieć, spojrzałam na nią i zrozumiała że ma jednak siedzieć cicho.
https://www.youtube.com/watch?v=x7bIbVlIqEc#t=365
Ojejciu... :D
OdpowiedzUsuńTwoja historia jest cudowna :) Zakochałam się <3
Postaraj się pisać nieco dłuższe rozdziały ;) Tak w sumie to jedyna uwaga :D
Czekam na nn ;)
Dużo weny i żelków życzę
Żelcio
I jeszcze jedna prośba ;)
UsuńWyłącz w ustawieniach weryfikację obrazkową ;)
Bardzo dziękuje<33
Usuń