:3

:3

wtorek, 28 października 2014

Rozmowa ... : 9.

-Dlaczego to zrobiłaś? -Zapytała mama. Czułam że ją to ie interesuje, nie miałam zamiaru nic udawać.
-A serio Cie to obchodzi?! Nie wydaje mi się! Przyszłaś tu z litości? Jeżeli tak to dziękuję, możesz wyjść. Nie chcę matki która ma mnie gdzieś! -Krzyczałam na całą sale zdenerwowana.
-Lili nie mów tak. -Mówiła wciąż spokojnie.
-Co mam nie mówić!? Taka jest prawda, nie chce żebyś przychodziła bo musisz! Lepiej idź! Gdybyś się mną zajmowała nie leżałabym tu!
Mama nic już nie powiedziała, bez żadnego słowa wyszła.
-Dziękuję -Powiedziałam załamana tym ze jednak jej na mnie nie zależy.
-Dlaczego Ona tu przychodzi skoro mnie nie chce? -Wciąż mówiłam.
-Spokojnie, wiesz jaka ona jest! Nie potrafi okazywać uczuć, nie miej jej za złe! -Mówiła Ania.
-Jak mam nie mieć za złe? Przecież nigdy się mną nie interesowała, a gdy nagle wylądowałam w szpitalu, robi mi łaskę tym że się zjawia! Nienawidzę jej no!
-Przestań! Jak się nie interesowała! Była przy tobie a ty jak się jej odwdzięczasz!?
-Że co? Zawsze gdy chciałam się przytulić mówiła że nie ma czasu! Tyle chciałam jej opowiedzieć, ale po co? Nigdy nie zapytała mnie jak się czuję, co u mnie! Nie potrafiłam nigdy z nią rozmawiać. Dlaczego? Dlatego właśnie ze się nie interesowała! Jeżeli też masz zamiar jej bronić idź!
-Nie! -Krzyczała Ania.
Nagle przyszła Pielęgniarka.
-Proszę Wyjść. -Powiedziała Do Ani. -Wszystko dobrze?
-Tak ,dziękuję. Mam Tylko prośbę, był u mnie pewien chłopak, mogłaby pani sprawdzić czy nadal jest i zawołać go?
Pielęgniarka zrobiła To o co prosiłam. Kacper przyszedł po minucie
-Słyszałem Jak krzyczałaś na nią. Wszystko gra?
-Nienawidzę jej no! Zawsze miała mnie gdzieś i robi mi łaskę tym że w ogóle się tu zjawia! Kacper , wracaj już do domu.
-Nie ma mowy! Zostaję tu!
-Jestem już zmęczona tym wszystkim, chcę odpocząć.
-Jutro znów wrócę. Kocham.
Na pożegnanie pocałował mnie delikatnie.
-Też, pa.
Kacper wyszedł. Zostałam Sama, nie wiem co myśleć. Nie mogę się ruszyć z miejsca. Nie mam ochoty wciąż tak leżeć! Nagle zjawiła się Pielęgniarka z jakąś nową Kobietą, nie znam jej.
-Lili, pani chciała z Tobą porozmawiać.
-Ale o czym? -Pytałam.
-Wiesz..- Mówiła pielęgniarka.
-No dobra?
Kobieta usiadła obok łóżka.
-Więc Lili, jestem psychologiem, mów mi Ewa.
-No dobrze. o czym chce pani rozmawiać?
- O tym co się stało. Dlaczego to zrobiłaś?
-Dlatego że już nie radziłam sobie z problemami, nikt mnie nie słuchał, zresztą nie chciałam nikomu głowy zawracać własnymi problemami, wiem nie było to mądre, ale dla mnie było to wyjście. Samobójstwo - Zero problemów, inni też mieliby spokój.
-Przecież wiesz że to nie wyjście,  myślałaś wcześniej o samobójstwie lub o okaleczaniu się.
-Tak, często -Nie chciałam już kłamać. - Miałam często to w głowie, kiedyś próbowałam się okaleczać, mam kilka blizn, ale nikt o tym nie wiedział. Bałam się mówić, Coś pękło we mnie, samo tak, wzięłam żyletkę i zrobiłam to co miałam.
-Lili. Są jakieś konkretne powody?
-Są. Rodzina i przyjaciele.
-Możesz dokładniej.
-Mogę, ale czy muszę dziś?
-Nie, nie musisz, chce Ci tylko pomóc.
-Dziękuję ale może innym razem.
-Dobrze, będę  tu za kilka dni.
-Żegnam
-Do widzenia Lili.
Psycholog poszła do pani doktor która się mną zajmowała. Rozmawiały, wiem że o mnie, było widać, zresztą o kim innym. PO chwili przyszedł mi SMS, od nie znajomego numeru.
"Wracaj do zdrowia. Ewka"
Jezu, ciekawe że zaczęła mi współczuć. Nie odpisałam jej, nie miałam ochoty. Dołuje mnie dzisiejszy dzień, to że matka przyszła, jeżeli miała się tak zachować, mogła w ogóle się tu nie pokazywać! Dobrze że ojciec nie przyszedł.. Jeszcze by mnie siłą wyciągnął pod pretekstem że nic mi nie jest, Alkohol jednak zmienia ludzi. Zamknęła oczy chcąc zasnąć. Wcześniej wymyślam idealne historie. Bajki które raczej się nie spełnią, warto marzyć!

1 komentarz:

  1. *.* :,(
    Taki piękny, aza razem przygnębiający...
    Czekamna nn :)

    Dużo weny i żelków życzę
    Żelcio

    OdpowiedzUsuń